czwartek, 4 kwietnia 2013

Testowy czwartek

Hej. Dziś był test szóstoklasisty więc może opisze ten dzień od samego początku. Wstałam o 6:30. Potem okazało się że nie mam cyrkla ( pani z matmy mówiła że będzie potrzebny a jednak nie był :D ) Więc wpadłam w panikę :D No ale wyszłam z domu o 7:45 zaszłam do siostry ciotecznej, pożyczyłam cyrkiel i o 7:50 spotkałam Gosię i poszłyśmy do szkoły. Wchodzimy a tu taka cisza xd. Wszyscy przestraszeni. No nie wszyscy ale niektórzy :D W szatni spotkałyśmy dziewczyny z naszej klasy i zaczęłyśmy gadać :D. Potem zapomniałam, że piszemy test ale jak szłyśmy na górę to stres powrócił :D. Przed salami już stali uczniowie i wgl. Gdzieś tak o 8:30 był taki jakby początek na korytarzu że klasy sie ustawiły i dyrektor mówił o tych testach i tp. Potem musieliśmy się pożegnać. Bo my pisaliśmy w salach ale nie klasami tylko alfabetycznie i ja pisałam w sali od historii z Zuzią i jeszcze 2 chłopakami z naszej klasy a tak to z innych klas wszyscy. W każdej sali były trzy panie . Z przodu, z boku i z tyłu. I jak tu sie nie denerwować jak one obserwują Cię ciągle i nie możesz się skupić. Zaczęłam od zadań zamkniętych było ich 20. Od razu nanosiłam je na kartę odpowiedzi bo moim zdaniem to szybszy sposób. Zadania zamknięte robiłam gdzieś tak 25 minut- 30 minut. No i zostało mi pół godziny na trzy zadania z matmy, na te wyjaśnienie dlaczego powinno się dobrze mówić i pisać i na ten długi list. Nie wiem czemu ale 10 minut gdzieś mi umknęło.. Nie wiem może się zamyśliłam czy co ale jak skończyłam sprawdzać zadania ( to mi zajęło góra 5 minut... ) to już zostało 20 minut. i Weź tu zrób trzy zadania z matmy i te dwa pisemne z polskiego w 20 minut !  :D Z matmą szybko się uwinęłam ale niestety tylko jedno mam dobrze. Ale trudno. Potem został mi ten list na końcu. Trzeba było go napisać na 12 kratek chyba z tego co liczyłam bo na połowę  wyznaczonego miejsca to ja napisałam na 14 ;p No i koniec skończyłam podeszły do mnie dwie panie i sprawdzały czy dobrze zakodowałam i czy dobrze napisałam pesel i tp. i td. Jak wyszłam to już dużo było ludzi na korytarzu. Minęła sekunda i podbiegły do nas dziewczyny z naszej klasy i gadałyśmy o zadaniach. I w sumie tak to wyglądało. Sprawdzałam już odpowiedzi na necie i dokładnie wszystkiego nie pamiętam ale 14 zamkniętych na pewno mam dobrze a są jeszcze dwa nad którymi mam wątpliwości więc może 16 :) Tak to wiem że matme mam źle... Ale chociaż jedno dobrze. Mam na 100% zapewnione więcej 20 pkt. a to już mnie uspokaja. A zresztą jutro mam urodziny więc po co się martwić :) PA :)

3 komentarze:

  1. Na pewno ci dobrze poszedł. :)
    Ja za rok, mój brat miał chyba 36 albo 38 punktów nie wiem jak tyle można mieć. xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Heeeeh ^^ będzie dobrze :) Na odstresowanie najlepsze kalambury, haha <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Będzie dobrze. Ja miałam 26 xd ;))

    OdpowiedzUsuń

Spodobał ci się wpis? - Skomentuj! :)